31.10.2011

wymianka

niedawno uczestniczyłam pierwszy raz w zabawie Hallowenowej i jestem prze szczęśliwa ,że się zapisałam .Fajnie jest tak dostać coś od kogoś a jeszcze jak ma to być niespodzianka to już w ogóle:)) Ja dostałam paczuszkę o tej przemiłej osoby blog jeszcze raz jej bardzo bardzo dziekuję zawartość przeszła moje oczekiwania jestem mega szczęsliwa dziękuję ci jeszcze raz z całego serca :)

a moja paczka powędrowała do tej osóbki blog

25.10.2011

wypad na rowery.

w związku z tym ,że piękna pogoda trwa i trwa pojechaliśmy na rowery na pobliskie stawy.

a tak się kończy zabawa pałkami:)

moje biedaki mają pod górkę:)

coś z niczego...

znalazłam gdzieś na zagranicznym blogu kurs jak zrobic ozdobę np na ścianę mając do dyspozycji płytę CD ale nie mogę tej stronki odszukać mnie wyszła tak.



część druga







24.10.2011

świątecznie:)

po kochanych blogowiczkach widzę,że zaczęły robić kartki na święta w takim razie i ja ruszyłam z produkcją:)) postanowiłam ,że w tym roku moich znajomych obdarzę własnoręcznie wykonanymi pracami.Zrobiłam już 4 ale dziś pokażę jedną z nich :)



23.10.2011

kocham las

piękna dziś była niedziela więc po kościółku poszliśmy na spacer do lasu a że mamy dwa kroki to jak nie skorzystać(a tak w ogóle dziękuje losowi że w takim miejscu było mi dane zamieszkaĆ) a jeszcze jak znajdziemy grzyby to już wypad całkowicie udany.

to cykneła mi córcia:)


było z górki na pazurki:)

i nasz piękny kościółek

14.10.2011

pożegnanie..

wiadomo ,że jestem rodziną zastępczą i dziś właśnie oddałam do wspaniałych ludzi moją trójeczkę DZIECi były ze mną 15 miesięcy .Odeszły do lepszego życia do miejsca gdzie spędzą resztę swojego życia gdzie będą kochane i ważne i gdzie zapuszczą wreszcie korzenie.Poszły z uśmiechem i wielką chęcią cieszy mnie to bardzo ale nie umniejsza smutku ale ja sobie z tym poradzę przecież mocna kobieta jestem :)
a tak spędziły ostatnie popołudnie tak oczywiście legalnie bo wierze że jeszcze nie raz zawitają ze swoimi nowymi rodzicami do nas
oglądają bajkę wielkie skupienie.:)

zimno...

u mnie już widać ,że ciepła raczej nie będzie więc moi chłopcy zabrali się za rozbieranie najważniejszej części ogrodu :))

dzień nauczyciela...

obiecałam córci ,że dla jej pani wychow. zrobię sama kartkę odkładałam to zadanie z dnia na dzień,aż wczoraj póznym popołudniem obudziłam się jak to moje koleżanka Kasia mówi z Ręką W Nocniku :) .Zabrałam się do dzieła a i wymyśliłam sobie że to bedzie pudełko tak inaczej. Powiem ,że ciężko było ale efekt sam mi się spodobał przeglądnełam dziesiątki blogów by znaleźć jakiś punkt zaczepienia i znów z pomocą przyszła Kasia :)



oczywiście to wersja pudełka że po zdjęciu wieczka się rozkłada,ale ja zrobiłam podwójną mozliwość po rozwiązaniu kokardek pudełka ścianki się rozłożą.


dla pani była napchana cukierkami:)

11.10.2011

szyta...

moja mamusia wyjechała na dłuższy okres czasu więc pożyczyłam sobie od niej maszynę do szycia .Powiem że myślałam ,że to łatwa sprawa obszyć kartkę ....ale prawda jest taka że zniszczyłam cały blok techniczny 4 ścierki zanim nauczyłam się nia posługiwać uff.
Wiem ,że jest dużo nie dociągnięć ,ale bardzo się starałam.Myślę ,że z następną pójdzie mi już dużo łatwiej.

pyszne proziaki.

0,5kg mąki (zależy od jakości mąki nieraz trzeba dodać więcej do konsystencji by można było nabrać ciasto do ręki)
400 g kefiru lub maślanki
soda oczyszczona 2-3 łyżeczki
1/2 szkl.cukru
1 jajko
(można dodać maku)

wszystko razem mieszamy formujemy placuszki obtaczamy w mące i smażymy z obu stron na oleju .

dzieci moje lubią jak posypie je cukrem pudrem a najlepiej smakują ciepłe,przekrojone i posmarowane masełkiem.

Szymusiowi..

w Ostatnią niedzielę zostałam zaproszona do mojej bardzo dobrej koleżanki:).
Pół roku temu urodził im się synek więc głupio by ciocia szła z kupną kartką jak umie zrobić sobie sama ale jakoś tak nie było czasu a potem słaba wiara w siły :)ale zaparłam się i 3h przed wyjazdem zaczęłam kombinować i taki oto efekt mojej pracy.

04.10.2011

.....

moja nowa karteluszka :)

te czerwone niby kwiatuszki zabrałam z mojej córci bukietu który dostała na urodziny to są takie suszki które panie dodają do dekoracji świetnie się sprawdzają są twarde i nie kruszą się.

bukiecik

wreszcie udało mi się zrobić bukiecik według kursu podanego kilka postów niżej :)
efekt taki jak na pierwszy raz to jestem zadowolona

dodam że zrobiłam 3 bukiety wszystkie poszły do szkoły córci

Niedzielny spacer w parku

Od parunastu dni pogoda nas rozpieszcza bardziej początek lata niż jesieni.Po ciężkim tygodniu rozstania się z jednym z moich dzieci na marginesie mówiąc trafił do cudownych ludzi i o jego los już wcale się nie boję,wybraliśmy się na zresetowanie umysłów:)do naszego miejskiego parku.

tu widoczek na sanok a raczej na jego część

moje dziecko wiecznie z deską

ostanio szukalismy lisci klonu do bukietu w naszym lesie a w parku było ich od zatrzęsienia :)

potem lody...

Sanocki ryneczek