11.06.2013

wszystkiego po troszku .

Witam późną porą ale tak mi najlepiej gdy cisza w domu a za oknem rechot żab słychać :)Od czego tu zacząć mam tyle zaległości wypadałoby podzielić na dwa posty :)) no nic zobaczymy może się za bardzo nie rozkręcę .
Po Dniu Mamy obchodziliśmy Dzień Dziecka ale w tym roku inaczej bo zostaliśmy zaproszeni do znajomej mego męża z Czystogarb troszkę za Komańczą ,powiem mieszkam w tak pięknym miejscu ,ale rzadko ponosi nas w tamte strony a bo to za dużo dzieci a to nie chce mi się a coś koło domu zrobić trzeba itd...
wracają do tego Nie Chce Mi Się :)) zacytuję Ewę Chodakowską (bo muszę się pochwalić ,że z koleżanką od ponad 2 tygodni spotykamy się codziennie na ćwiczeniach Ewy ) z niecierpliwością czekam na wyniki :)
"co ja słyszę ?
NUDZI MISIE
NIE CHCE MISIE
Przegoń wszystkie MISIE
I CHODŹ NA TRENING :)"
Ale w tym roku będzie inaczej bo obiecałyśmy to sobie z Diankązwiedzimy te nasze Bieszczady.
,br>
A więc miejsce bardzo urokliwe kto chce nadmiar ciszy, lasów ,pól i spokoju to tam powinie trafić czas płynie tak powoli :)
to kilka zdjęć z imprezy .....

uśmiech Sarki bezcenny :)

moja mała amazonka :)
Siebie na koniu nie pokażę bo jedna wielka maskara :)zawsze marzyłam by usiąść na koniu i porwać go hen przed siebie hahha ale prawda bywa okrutna i nie wiem jakim cudem tym moim dzieciom udaje się utrzymać na koniu pewnie za stara już jestem na takie wybryki :))więc oszczędzam widoków :)))
a to dziecko nie wiem skąd ma takie obeznanie z tymi zwierzętami :)

potem przyszedł czas na przejażdżkę jakimsik dżipem :)przez pola i łąki miejsc siedzących brak trzeba było się trzymac rurek :))


krówki leżakują

gdy wróciliśmy z wyprawy po okolicy na przejażdżkę wybrali się mężczyźni ,ależ wrócili obłoceni mamuniuu:)tej przygody nie zapomną długo





po wszystkim było ognisko ... żyjecie jeszcze ?

Pawełek zadowolony na maxa :)

i Julitka też :)

ależ zdjęć sorki ale tak trudno było wybrać które pokazać :) No nic jutro reszta bo wlaśnie stuknęła 1.19 a tu zaległe dwie kartki i dwa przepisy pyszne ale to jutro .
AAAAAAAAAA chciałam podziękować Gosi za kartkę z życzeniami urodzinowymi dziękuję skąd wiedzieliście ? W karteczce przemiła niespodzianka w postaci płyty ze zdjęciami z Chrztu naszej byłej podopiecznej Kasi która odeszła niespełna rok temu od Nas :) ależ ten czas leci a to jakby było wczoraj no nic dziękuję jeszcze raz to jest taki miły gest jak pamiętają o bylej cioci rodzice nowi całuje mocno.
więc do jutra kochani nie ma co zarywać nocy zwłaszcza gdy rano trzeba wstać ale już niedługo WAKACJE :) ślę pozytywną energię dobrej nocki :)

26.05.2013

Kochanej MAMUSI

Dziś ważne święto dla każdej z nas a,że nie mogę osobiście przytulić swojej mamy to chcę jej tu napisać jak bardzo ją KOCHAM I BARDZO TĘSKNIĘ za Nią ...odliczam dni kiedy się znów zobaczymy...
Kartka poszła i wiem ,że doszła :)




haha a tu mamuniu znalazłam mniej więcej w tym samym czasie wiekowym zdjęcia od najmłodszej :))) do najstarszej :)) trzy pokolenia i zobacz jakie podobne jesteśmy KOCHAM CIĘ BUZIACZKI WIELKIE .

25.05.2013

W maju jak w gaju ...

Witajcie duszyczki :)mimo tak późnej pory i Witaj Ula :)) wiem ,że podczytujesz hihi.Zaległości mam ogromne z czego to się bierze? zwalam na brak czasu ale chyba się starzeje ciągle jestem senna ,powolna i jakaś taka do niczego .Parę tygodni temu mogłabym zwalić to na przesilenie wiosenne ale teraz hmm :).Myślę ,że nie nauczona jestem mniej robić i ot taki rezultat ,najmłodsza już przesypia noce więc i ja mam lżej reszta większa więc i z nimi kłopotów nie ma a tak jak były niemowlaczki to człowiek zapierdzielał jak motorynka to i o zmęczeniu nie miał kiedy pomyśleć ale po cichu mówię CHWILO TRWAJ :).
Maj nam upływa szybko czego bardzo żałuję bo cudna ta pora roku,ta soczysta zieleń i zapach kwiatów drzewek owocowych cudnie co nie:).
Wieści od Patryczka są dobre więc przestałam się czuć jak matka kokoszka odcięłam pępowinę niech chłopak żyje swoim życiem .
Początek maja obfitował mi w komunię na pierwszej jako mama chrzestna na drugiej u przyjaciółki Dianki gdzie moja rodzina bawiła się wybornie :) Dianka dziękuję kochana oby jaka kolejna impreza szybko się znalazła.
aaa zapomniałabym pokazać karteczki na owe imprezy


za nim zamęczę Was fotkami powiem ,że nie wiem nie pamiętam kiedy najstarsze moje dziecko tak wyrosło kończy szóstą klasę i nowy etap życia przed nim no cóż tylko kciuki trzymać by został takim wspaniałym człowiekiem jakim jest teraz :)Wczoraj przyszedł ze szkoły i mówi < Mamo mierzyli nas w szkole :) mam już 176 cm wzrostu >cieszy się skubaniec ,że się z ojcem zrównał a mnie dawno przerósł mam tylko nadzieję ,że przystopuje z tym wzrostem gdzie ja na niego jakie ciuchy kupię :)a buty jak już teraz ma rozmiar 43 ło matkoooooooo .

kilka fotek z komunii Sewiego

Dianka mam nadzieję ,że właśnie w takim stanie kiedyś popatrzymy sobie razem na to zdjęcie tłumacząc wnukom gdzie i kiedy było robione :))

było moc atrakcji dla dzieci , z bliska mogły nakarmić Daniele,kucyka ,zobaczyć pawia który nie chciał rozłożyć swego ogona:)
kucyk Eryk w którym Julitka się zakochała

Julcia oczyszcza dno basenu

Między jedną komunią a drugą formacja tańca Oli pojechała na debiutancki konkurs Kaczucha 2013 w Krośnie,w rywalizacji brało udział 41 zespołów,wszystkie były rewelacyjne a pochwalić się trzeba ,że nasze dzieci zdobyły Złoty Kaczy Pląs

A to zdjęcie specjalnie dla Moniki :) ciekawa była jak nasza Hana urosła ,tu w siódmym niebie buszuje w obciętych tujach :)

Mogę Was jeszcze trochę pomęczyć :)
bo chciałabym się pochwalić moją magnolią która po 3 latach pierwszy raz zakwitła

tu z daleka widok na nasz brązowy dach :))))))

muszę się nauczyć robić panoramiczne zdjęcia
tu nasza Sarunia

życie w tym wieku jest takie cudowne pozazdrościć :)

dobra może wystarczy bo mało kto dotrwa do końca :) Dziękuję :)Tulę mocno.

1.05.2013

Debiut

Dobry Wieczór pewnie już większość z Was układa się do snu gdy ja właśnie wtedy mam czas dla siebie :).
Po fali gorących dni przyszedł dzien chłodniejszy i już w domu marudzenie o pogodę:)nikomu nie dogodzi:)Oprócz tego słowa otuchy dla Oliwki gdyż dziś miały być jej 6 urodzinki prezent kupiony a tu rano telefon od Dianki ,że Dawidek brat Oliwki ma ospę brrrr więc klapa z wyjazdu a solenizantka w rozpaczy ech jak to nic nie wolno planować.Wytrwałości mamie Diance w leczeniu swędzenia oby na jednym dziecku się skończyło.
Dziś będzie się chwalenie grupą dzieci z zespołu Flamenco do którego należy moja Olcia.
Instruktorem i choreografem jest Wiesława Skorek która trzyma naszych gagatków w ryzach oj ciężką rolę ma kobieta,ale to co zaprezentowały dzieci 27.04 po pół roku intensywnych ćwiczeń wynagrodziło nam rodzicom ciekawość i wzbudziło zachwyt.Dziękujemy Pani Wiesi w trud i pot jaki w te nasze dzieci włożyła,ale warto było:))Dodam że rodzice nie widzieli co się za drzwiami na próbach dzieje wszystko Tajne:))
Chciałam jeszcze dodać,że obecnie zespół składa się z dwóch grup wiekowych: dziecięcej i młodzieżowej. Przez 20 lat działalności zespół dał 350 koncertów.Jest również wielokrotnym finalistą Mistrzostw Polski i Pucharu Polski Formacji Tanecznych i zdobywcą tytułu II Wicemistrza Polski Formacji Tanecznych.
Babciu Damusiu to dla Ciebie nie mogłaś być z nami ,ale tu masz namiastkę tego co Cię ominęło następnym razem udamy się na koncert razem :) bo przecież rośnie nam tancereczka:)




Tu ze swoim tanecznym partnerem :)

Krzyś i Ernest koledzy z klasy :)ładne chłopaki co? :)

minuty dla paparazzi :)znów razem pokazuje dla tego ,że trzy razy dzieci się przebierały w inne stroje

podziękowania dla Pani Wiesławy :)


Tu urywki filmów z koncertu które mam dzięki Natalce mamie Krzysia dziekuję bardzo :) a na czerwiec już mam postanowinie że będę miała swoją małą kamerkę przecież muszę to wszystko uwieczniać :).



Ale dałam czadu sorki :))

29.04.2013

wyciszenie..............

Witajcie Kochani ależ mnie długo nie było ,ale naprawdę miałam powody dziś pierwszy dzień gdy mogę spokojnie usiąść i naskrobać parę słów.
Po świętach intensywne spotkania naszego Patiego z nową rodziną:) myśleliśmy,że szybko ta adopcja pójdzie ,ale niestety sąd nie wyrabia ponoć i wszystko się przeciągnęło ale może to i dobrze bo wreszcie wyznaczono nam datę pobytu w szpitalu na badania Patiego na które czekaliśmy od Bożego Narodzenia ale i to za nami i szczęśliwie wyniki super więc jest dobrze.
Tak więc jutro będzie tydzień jak Patryk odszedł do nowej Mamy i Taty wszystko odbyło się lekko i przyjemnie:) W ostatni dzień pobytu Pati zabrał do szkoły słodycze i podziękowania dla Pani wychowawczyni

Kolejny etap mam za sobą.
Nastał piekny czas jak ja kocham ten okres gdy wszystko w okół tak pięknie się rozkwita każda zła myśl wtedy nie ma znaczenia prawda?
A czas tak szybko płynie że nie zauważam jak dzieci moje szybko rosną :)a pies jeszcze szybciej .....

nauka samodzielnego jedzenia.Po co widelec już wiem ale po co talerz nie za bardzo kumam :))

Tam nie wolno co mówiła mama :))

Przypominam co niektórym ,że właśnie jest dobry czas na syrop z mlecza ja robiłam w tamtym roku jest pyszny na przeziębienie czy nawet do herbatki zamiast miodu smaku nie da się opisać tu był przepis Syrok z mniszka lekarskiego naprawdę polecam .Ja w tym roku nie robię bo mam jeszcze zapasy ale na pewno zrobię syrop z kwiatów czarnego bzu zakochałam sie w tym smaku dostałam parę butelek od znajomych mmmmm pycha w tamtym roku już było za późno bo przekwitły ale w tym nie podaruje na pewno zagości na stałe w mojej kuchni

przepis wezmę od Beatki Syrop z kwiatów czarnego bzu na koniec zapowiedź tego co opisze jutro :)

całuski.

30.03.2013

Wielka Noc tuż tuż...

Witajcie serdecznie
zastanawiałam się czy zdążę złożyć życzenia z okazji nadchodzących Świąt :) ? i udało się jestem tu a obok śpi słodko najmłodsze moje maleństwo:)w kuchni wszystko już zrobione choć zostało mi jeszcze mega prasowanie ale nogi mam już tak zmęczone ,że zostawiam to na kiedy indziej :) więc przejdę do rzeczy otóż
Aby Zmartwychwstały Chrystus obudził w nas to, co jeszcze uśpione, ożywił to, co już martwe; niech światło Jego słowa prowadzi nas przez życie do wieczności. Radosnych Świąt w gronie rodzinnym kochani
pokażę jeszcze moje ostatnie dzieła :)

jajeczka użyte to jedne z nagród wygranej w CRAFTFUN :)
a to kartka urodzinowa pierwszy raz robiłam formę kaskadową fajna :) podoba mi się efekt jaki można uzyskać podpowiedzią na nią była moja kochana KACHNA.

motylek jak i listki są posypane brokatem

mam tylko nadzieję,że kartka spodoba się nowej właścicielce aaa zrobiłam jeszcze do niej zakładkę do książki:)widać ją troszkę bo samą nie mam pstrykniętą .

A nasza psinka rośnie jak na drożdżach....lubi spać w kuchni zwłaszcza gdy ja tam jestem -ciągle chciałaby jeść ale nie ze mną te numery:)jest naprawdę kochana :)

późno już nogi zmęczone mąż w łóżeczku czeka więc żegnam się czule do następnego razu :)pochwalę się moimi żonkilami zdążyły zakwitnąć na święta:)